Doradcy bankowi czy sprzedawcy

opinie o doradcach finansowych

Sobota 1 grudzień 2012 15:25Zgłoś nadużycie
Lolek
Lolek

Postów: 14
Poznań
woj. wielkopolskie
Na forum od: 2012-11-22
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

Ostatnio odbyłem kilka spotkań z pracownikami różnych banków w sprawie kredytów hipotecznych. Z wielu spotakań nie jestem do końca zadowolony, bo przedstawiono mi wiele ofert kredytowych, ale tak do końca bardziej mi chciano sprzedać kredyt bez żadnego doradztwa, a jak bardzo tego potrzebowałem. Czy też macie takie doświadczenia i wnioski?

Ostatnio edytowane przez KredytnaM; Poniedziałek 31 grudzień 2012 15:54
Sobota 1 grudzień 2012 17:49Zgłoś nadużycie
wuzetka
wuzetka

Postów: 9
Gorzów Wlk
woj. lubuskie
Na forum od: 2012-12-01
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

W pełni popieram twoją tezę, teraz juz prawdziwych bankowców nie ma, są tylko dobrze wytrenowani sprzedawcy, którzy na temat działalności bankowej nie wiedzą zbyt wiele. A drugą grupą zwłaszcza kiedyś zaobserwowałem to w PKO BP, są ludzie, którzy robią kariery, bardziej pseudokariery na plecach innych, same układy i znajomości. Znam to z doświadczenia oraz nie piszę tego, bo mam pewne porachunki.

Skomentuj wypowiedź

Reklama
Niedziela 2 grudzień 2012 12:38Zgłoś nadużycie
Witold
Witold
Wrocław
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

Zgadzam się poprzednią wypowiedzią: bankierzy to obecnie zwykli sprzedawcy, którzy chcą nam wtyknąć jak najwięcej produktów.

Przykładem jest choćby nawet Citi Handlowy, który na każdym kroku chce, aby wziął od niego kartę kredytową. Choć mi dać MasterCard Gold - plastik, który kosztuje 16 zł miesięcznie (192 zł rocznie)! Jak będą na każdym kroku w oddziale i przez telefon kontynuować tak nachalną sprzedaż to zmienię bank!

Jak brałem hipotekę w Pekao SA dwa lata temu to taka sama historia była. "A może kartę kredytową by Pan chciał? A może konto oszczędnościowe?". Szkoda tylko, że ta karta kredytowa w Pekao SA jest nie tylko droga, ale i mało konkurencyjna, a konto oszczędnościowe oprocentowane o ile dobrze pamiętam na ledwie 2,55% w skali roku. Przecież to mniej, niż daje choćby nawet Multi czy mBank. Skandal! Szkoda, że nikt się jeszcze nie zabrał za te praktyki. A przydało by się, bo przecież jest coś takiego, jak KNF.

Skomentuj wypowiedź

Sobota 8 grudzień 2012 8:54Zgłoś nadużycie
Mareczek
Mareczek

Postów: 10
Kraków
woj. małopolskie
Na forum od: 2012-11-24
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

Wszystko jest w ramach prawa bankowego, które niestety faworyzuje instytucje finansowe w tym kraju, a nie klientów tychże instytucji finansowych. Lokaty terminowe są na bardzo niskim poziomie jeżeli chodzi o oprocentowanie, natomiast oprocentowanie pożyczek oraz kredytów są kilkakrotnie wyższe. Takie koszty obsługi kredytów jakie ponoszą klienci banków są nie do przyjęcia w krajach Europy Zachodniej.

Skomentuj wypowiedź

Niedziela 9 grudzień 2012 8:49Zgłoś nadużycie
wuzetka
wuzetka

Postów: 9
Gorzów Wlk
woj. lubuskie
Na forum od: 2012-12-01
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

Zastanawiające jest to, że jak bank udziela ci kredytu hipotecznego, a rata miesięczna wynosi procent twoich dochodów miesięcznych, a jeszcze sprzedawca bankowy wciska ci kartę kredytową na minimum 3 000 złotych. A jak chcesz trochę wyższy kredyt, to ci nie chcą dać. A chodzi tu przede wszystkim, ze w krótkim czasie sprzedadzą ci kartę, wiedzą, ze masz potrzeby będziesz się na karcie zadłużać, a to dla banków najlepsy biznes. Dział kredytów hipotecznych nie jest tak zyskowny w krótkim czasie.

Skomentuj wypowiedź

Poniedziałek 31 grudzień 2012 1:29Zgłoś nadużycie
adi
adi
Poznań
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

a korzystałem z doradców SK Konsulting z Poznania (ul. Nowowiejskiego). Warunki kredytu miałem takie same jak pytałem w samych bankach. Nie narzucali żadnego konkretnego banku i przekrój miałem po całym rynku. Warunki kredytu były dobrane do moich planów wcześniejszej spłaty. Zdolność kredytowa nie była priorytetem bo miałem duży wkład własny. Kredyt wziąłem w PKO BP i wszystkie formalności trwały 1 miesiąc (do podpisania umowy kredytowej). WBK dał odpowiedź po ok 2tygodniach, ale miał gorsze warunki. Marże mam 1,3% i prowizję 1%. Doradcy załatwili wszystkie formalności. Nic nie musiałem donosić, ani uzupełniać. W PKO na koniec roku było oblężenie wniosków (co świadczy o rzeczywiście dobrej ofercie) i doradcy wybrali placówkę gdzie kolejka była najkrótsza i decyzja mogła zapaść szybciej. Mi szaremu człowiekowi z ulicy nikt by takich informacji nie udzielił i pewnie bym na to nie wpadł. Wiem, że mają z tego prowizję bo nikt za darmo nie pracuje, ale zaoszczędzili mi sporo czasu i zdążyłem z aktem notarialnym akurat przed świętami i końcem roku. Z początku byłem sceptyczny co do doradców, ale się przekonałem. Reklamę robię im w ramach wdzięczności. Dzięki za pomoc.

Skomentuj wypowiedź

Poniedziałek 31 grudzień 2012 15:54Zgłoś nadużycie
wuzetka
wuzetka
Gorzów Wlk.
Temat postu: Doradcy bankowi czy sprzedawcy

Nie wiesz na jego doradcę trafisz, ale w tym przypadku miałeś szczęście i niech takich doradców czy pośredników finansowych będzie więcej na naszym rynku kredytów wszelkiego rodzaju. A co do PKO BP to naprawdę mają świetne kredyty hipoteczne, ale także dobre warunki są przy pożyczkach hipotecznych oraz kredytach konsolidacyjnych.

Skomentuj wypowiedź

Reklama